Hiszpania – San Sebatian: najpiękniejsze miasto

Wciąż byliśmy w Hiszpanii, ale tak naprawdę jakbyśmy dawno z niej wyjechali. San Sebastian leży w kraju Basków, czyli prowincji Hiszpańskiej, która przez długie wieki walczyła o niepodległość. Dzięki surowemu regionowi otoczonemu górami, Hiszpanie mieli problem z jej podbiciem. Ale skoro udało im się zdobyć Amerykę Południową, to udało im się również zdobyć Kraj Basków. Baskowie do dzisiaj mają swój własny język, który nie przypomina żadnego z europejskiej rodziny języków. Wyglądają też inaczej, niż typowi Hiszpanie: mają masywną budowę ciała, niebieskie oczy i rude włosy. Te włosy być może za sprawą wymiany handlowej ze Szkocją, a może po prostu z podobieństwa klimatycznego. Nie udało mi się tego dowiedzieć.
Maj, w Walencji ponad 30 stopni w cieniu, my mamy 13 i co chwila padający deszcz. Mimo wszystko cieszymy się, że tu przyjechaliśmy, gdy choć na chwilę wychodzi słońce ukazuje całe piękno San Sebatian (Bask. Donostia). Tu jest co oglądać. Zwiedzamy małe malownicze uliczki z zabytkowymi kamienicami. Jemy tradycyjne pinchos i wspinamy się na szczyt wzgórza górującego nad miastem. Wszystko zajmowało mi więcej czasu, niż powinno. Już po spacerze w Pamplonie nie mogłam pawie stawać na nogę. Teraz walczyłam z bólem i postanowiłam, że w tej walce zwyciężę ja- nawet jeśli zajmie mi to więcej czasu.
Weszliśmy na szczyt wzgórza, na którym kiedyś wybudowano twierdzę Castillo de Santa Cruz de la Mot. Na jej szczycie umieszczono olbrzymią figurę Chrystusa. Trochę jak w Brazylii. Widoki pewnie też zbliżone. Z podnóża figury można zobaczyć całe miasto z otaczającymi je górami, pięknymi plażami, zatoką i mnóstwem zieleni. Zdecydowanie nie hiszpański ten klimat. Byłam zachwycona roślinnością w tej części Hiszpanii. Wysokie góry i bujna, zielona roślinność. Czy można chcieć czegoś więcej. 
Katedra – San sebastian
Don Kichot i Sancho Pansa
zadbane kamienice
zrobiłam zdjęcie motocyklom, napis zobaczyłam dopiero prze oglądaniu zdjęć 🙂
 

One thought on “Hiszpania – San Sebatian: najpiękniejsze miasto

  1. Hej! Polska mieszkajaca w San Sebastian pozdrawia serdecznie!
    Swietne zdjecia i ciekawa relacja! Co do pogody to fakt, strasznie kaprysna, ale kiedy swieci slonce czy to w lecie czy w zimie san Sebastian (a takze baskijskie wioski po francuskiej stronie) pokazuja swoj urok, soczysta zielen i piekny blekit oceanu. Polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *