Peru – rady praktyczne; przejazdy, bezpieczeństwo, pieniądze…

 

Z Peru do Ekwadoru– polecam mniej komercyjne, jednak dużo bardziej bezpieczne przejście w okolicach San Ignacio. Dojedziesz tam taksówką, którą możesz dzielić z innymi pasażerami. Dalej pieszo przez granicę, gdzie spokojnie pracujący celnicy, po godzinie dadzą Ci pieczątkę wyjazdową z Peru (uważaj, żeby mieć kwitek, który dostałeś przy wjeździe, bo bez niego musisz zapłacić 20 soli). Z granicy autobusem dojedziesz do Zumby a później do Vilcabamby. To cały dzień przeprawy!

Bezpieczeństwo – Peru nie jest bezpiecznym krajem, jednak jeśli masz dużo szczęścia i zachowasz podstawowe zasady, to nic Ci się nie stanie. Najniebezpieczniej jest w miastach: Lima, Arequipa, Cusco i bardzo na północy. Słynne wybijanie szyb w samochodach na światłach i przystawianie broni do głowy, to nie mity. Napady i porwania w taksówkach też są tu na porządku dziennym.  Nie zwracaj na siebie uwagi i nie wyciągaj cennych rzeczy na ulicy.

Wiza –  obywatele Polski nie potrzebują wiz przy wizycie turystycznej w Peru (do 90 dni).

Waluta –obowiązującą walutą są sole. Jeden sol to ok. 1,25 zł, więc nie jest najgorzej.

Koszy – normalne życie jest tańsze, niż w Polsce, jednak wszelkie atrakcje turystyczne liczoną są w dolarach (dla Peruwiańczyków jest inna cena).

Koszt obiadu (zupa, drugie danie + kompot) na miejscowym targu to od 4 soli do 8 soli. Obiad w restauracji to ok. 8 -20 soli.  Mój dzienny budżet wynosił 20 dolarów i zazwyczaj nie miałam z nim problemu.

Noclegi –  Couch Surfing jest bardzo popularny w Peru, ale szczególnie jeśli jesteś kobietą, zawsze dokładnie sprawdzaj referencje goszczących Cię osób. To przecież Latynosi!

Hostele –hostele istnieją tylko w turystycznych miastach, natomiast w pozostałych są tylko hotele. Peruwiańczycy nie korzystają z hosteli, są one tylko dla turystów. Doba kosztuje 25 soli w hotelu – 20-40 w hotelu.

Poruszanie się po kraju-  Peru jest duże! Bardzo duże! Aby przejechać przez cały kraj potrzebujesz ok. 7 dni spędzonych w autobusie. Warto pomyśleć o tym wcześniej i zaplanować sobie odpowiednie przystanki, albo zarezerwować lot.

Autobusy-  są najpopularniejszym środkiem transportu ale też najbardziej niebezpiecznym. Wypadki zdążają się tu bardzo często. Nie licz też na punktualność. Pamiętaj, że każda firma ma własny dworzec autobusowy najczęściej zlokalizowany w innej części miasta. Przy dłuższych trasach dokładnie sprawdzaj firmę i upewnij się, że nie ma postoju. Autobusy z postojem zazwyczaj są okradane. Przy wejściu do autobusu bardzo często kaperują wszystkich pasażerów. Nie wiem, czy chodzi o bezpieczeństwo czy możliwość rozpoznania ciał po wypadku. Wszystkie cenne rzeczy trzymaj tuż przy sobie i nigdy nie kładź ich na siedzeniu obok.

IMG_67722

Taxi – taksówki są wszędzie, jednak bądź ostrożny. Taksówkę w Peru może mieć każdy, kto pomaluje samochód na żółto i zawiesi tabliczkę. Często zdarzają się napady bądź porwania w taksówkach.  Pamiętaj, aby przed wejściem do taksówki zawsze zrobić zdjęcie tablicy rejestracyjnej (rób to tak, aby kierowca zauważył) i udawaj, że wysyłasz je do kogoś, nawet jeśli w rzeczywistości tego nie robisz.  Taksówkarz wtedy nie czuje się anonimowo i raczej nic Ci nie grozi.

Nie licz na taksometry. Zawsze wcześniej uzgodnij cenę i pamiętaj, że ta, jaką Ci oferują, jest minimum 50% wyższa od normalnej!

Taksówkarze nie mają też nawigacji, więc upewnij się, że kierowca wie dokąd chcesz jechać. W przeciwnym razie będzie woził Cię godzinami w poszukiwaniu właściwego adresu.

IMG_53151

Policja – jest miła, chętnie pomaga turystom, jednak również bardzo skorumpowana.

 Język –  Hiszpański, hiszpański, hiszpański. Tylko w dużych miastach możesz mieć tyle szczęścia i porozumieć się po angielsku.

Telefon –  Aby spokojnie dzwonić, możesz kupić miejscową kartę dzięki której będziesz również mógł korzystać z Internetu. Jej koszt to ok. 60 soli na miesiąc. Upewnij się, że Twój europejski telefon, będzie odbierał na miejscowych falach!

Jedzenie – ryż, fasola, mięso, ryby! Głównie smażone, więc uważaj na wagę! J Główną potrawą jest seviche – to marynowana ryba w sosie z cytryny. Do tego pisco, czyli tradycyjny alkohol.

Na śniadanie zjada się zupę, albo wypija sok.

Potrawą tradycyjną jest też cuy – pieczona świnka morska.

Ojas de coca – coca jest tu legalna i można ją kupić praktycznie wszędzie: liście, mąkę i cukierki. Służy do pokonywania choroby wysokościowej.

IMG_49791
Pisco Sour
IMG_56661
cuy

 

 

Co zobaczyć:

Lima – stolica Peru, zamieszkiwana przez ponad 8mln mieszkańców. Żyje tam 1/3 populacja kraju. W związku z tym jest bardzo zróżnicowana ekonomicznie i w niektórych dzielnicach bardzo niebezpieczna nawet w ciągu dnia.

Cusco – najbardziej turystyczne miasto Peru, jednak wciąż bardzo urokliwe. Położone w dolinie otoczonej przez przepiękne góry. Piękne stare miasto i mnóstwo aktywności dookoła. Uważaj na chorobę wysokościową! Cuco to również baza wypadowa na Machu Picchu.

Nazca –małe brzydkie miasto z którego wyjeżdżają wycieczki aby zobaczyć Linie z Nazki (Lineas de Nazca). Linie namalowane na pustyni, odkryte dopiero niedawno. Można podziwiać je z samolotu (ok. 80 dolarów), kupić zorganizowaną wycieczkę, która zabierze Cie na punkt widokowy (ok. 80 soli) bądź pojechać samemu. Bilet w jedną stronę kosztuje 2 sole!

Ica – zatłoczone miasto, w którym mototaxi dosłownie nie dają żyć. Podobno niebezpieczne – tak mówią miejscowi i zdecydowanie odradzają samotne spacery nawet w cagu dnia. Warto pojechać na lagunę huacachina, która znajduje się zaledwie 20 minut za miastem. Przepiękna!

Chincha – brzydkie miasto, gdzie poza ciekawym targiem nie zobaczysz nic więcej. Jedyną atrakcją jest organizowany w pobliskiej El Carmen – karnawał z muzyką afro –peruwiańską.

Trujjilo – ładne miasto z wieloma zabytkami. Na jego obrzeżach znajduję się Chan Chan – starożytne miasto z piramidami.

IMG_036912

Puno i jezioro Tititaca – samo miasto ma tylko ładny market i katedrę. Poza tym w styczniu obchodzona jest fiesta de La Candelaria – jest  to okres karnawału, więc całe Peru zjeżdża do miasta. Warto zobaczyć.

Chiclayo – niezbyt ciekawe miasto do którego przyciąga turystów chęć zobaczenia ruin Pan de Sipan oraz jego muzeum.

Huaraz – to baza wypadowa na większość sześciotysięczników i trekkingów w Peru. Położone w Białych Kordylierach zostało już całkowicie zniszczone w trakcie trzęsienia ziemi. Dzisiaj żyje głównie z turystyki. Jeśli chcesz poprzebywać na łonie przyrody, koniecznie wybierz się na trekking Santa Cruz (najpiękniejsze widoki w życiuJ). Targuj się! Tekking sprzedają na 4 dni a później okazuje się, że można go zrobić w 3, tylko, że zapłaciłeś już za 4. Dokładnie spraw agencje przed zakupem!

Arequipa– białe miasto. Nazwane tak z powodu białych budynków otaczających starówkę, bądź białych ludzi, którzy w przeszłości często wybierali Arequipę jako miejsce zamieszkania. Miasto jest bazą wypadową do otaczających je wulkanów  i kanionu Colca.

Kanion Colca – położony ok. 100 km od Arequipy. Według niektórych uważany za najgłębszy kanion świata. Pierwszymi jego zdobywcami byli Polacy, którzy przepłynęli kanion kajakami. Z Arequipy do Canono moszna dostać się autobusem, który codziennie wyrusza o 2.30 rano. Należy dojechać tam na 9.00 aby zobaczyć kondory.

Bilet: Mówi się, że aby wejść do Kanionu należy zapłacić bilet, który kosztuje 70 soli! To nie prawda. Żadna instytucja nie ma prawa narzucić nam zakupu biletu, nie jest to ustanowione przez żadne prawo, więc jeśli masz odwagę, to go nie kupuj. Ja nie kupiłam.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *