Przeżyj z nami 10 dni rowerowej wyprawy legendarnym szlakiem Camino del Norte, prowadzącym wzdłuż północnego wybrzeża Hiszpanii z Santander do Santiago de Compostela.
5600PLN
Przeżyj z nami 11 dni transformującej podróży przez Meksyk – pełnej duchowości, przygody i siostrzeństwa. Ceremonie szamańskie, sound healing, kakao i temazcal ‍♀️ Joga, oddech, medytacja i kobiece kręgi Plaże, cenoty, piramidy Majów, laguny i snorkling Bacalar, Tulum, Holbox, Rio Lagartos – podróż przez najpiękniejsze zakątki Jukatanu
11760PLN
Zapraszamy do magicznej Kostaryki - kraju, który zachwyca swoją niezwykłą różnorodnością przyrody, bogactwem kulturowym i przyjaznymi ludźmi. Ta mała oaza spokoju w sercu Ameryki Środkowej to idealne miejsce Ciebie jeśli kochasz przygody, piękne plaże, egzotyczną faunę i florę, oraz oczekujesz chwili relaksu w otoczeniu tropikalnej przyrody.
10500PLN
Wyjątkowa podróż po Meksyku, w trakcie której zboczymy z utartych tras i odkryjemy inne oblicze tego kraju. Przed nami magiczne miejscowości, w których poznamy kulturę i historię, będziemy degustować tequilę, lokalne wina i przysmaki. Miejsca szczególne przyrodniczo: jeden z największych monolitów świata, najmłodszy wulkan Meksyku, czy jedne z najpiękniejszych plaż… To podróż wypełniona atrakcjami! Nie…
8240PLN
Majestatyczne wulkany, dziewicze plaże, lasy tropikalne… Nikaragua ma wiele do zaoferowania, a my przemierzymy ją od wybrzeża Pacyfiku, aż po karaibskie wyspy. Zobaczymy lawę aktywnego wulkanu Masaya, niedawno odkryty kanion Somoto, rezerwat przyrodniczy z farmami kawowymi i przepłyniemy kajakami pomiędzy wysepkami największego jeziora Ameryki Centralnej. Wybierz się z nami w podróż do Nikaragui.
8500PLN
TOP
Image Alt

To był rok wielkich zmian – podróżnicze podsumowanie i postanowienia noworoczne

To był rok wielkich zmian – podróżnicze podsumowanie i postanowienia noworoczne

2018 powoli znikł już z kartek kalendarzy, ale na pewno na zawsze zostanie w mojej pamięci. To był wyjątkowy rok, rok wielkich wyzwań i jeszcze większych zmian. Rok upadków i wzlotów, rok, który nadał bieg mojemu życiu.

Udało mi się zrealizować kilka największych planów ubiegłorocznych: zostałam prawdziwym morsem, realizowałam się i przemieniłam pasję w zawód i co najważniejsze, rozpoczęłam wyprawę motocyklową do Meksyku, choć w 2018 roku jeszcze nie miałam motocykla.
Pierwszy raz nie udało mi się zrealizować wielu planów, które miałam na miniony rok. Dużo za sprawą wyborów. Zarobienie pieniędzy na Meksyk wymagało pracy poza Polską i braku czasu na realizację innych planów. Wypadek motocyklowy, skrócił mój rok o miesiąc, a brak funduszy wciąż nie pozwolił mi na wydanie książki, jednak po przekwalifikowaniu swoich priorytetów, jestem z siebie dumna i czuję się spełniona jak nigdy wcześniej.
A wszystko zaczęło się od jednego marzenia — chcę podróżować na motocyklu po Meksyku. Marzenia, które oficjalnie wypowiedziałam na głos na Warsaw Motorcycle Show, czym przyprawiłam moich rodziców i znajomych o kilka siwych włosów więcej. Od tej pory wszystkie moje działania związane były właśnie z tą wyprawą.
Najpierw należało rzucić pracę na etacie. To przyszło mi nadzwyczaj łatwo, bo jako podróżnik, lekkoduch nie lubię wpisywać się w żadne ramy. Znalazłam pracę w turystyce i żeby ją rozpocząć, kolejny raz samotnie wybrałam się na motocyklu na Bałkany. Przez 17 dni udało mi się dojechać do Grecji, gdzie przez kolejne miesiące oddałam się pracy.
Wyjazd zakończony przedwcześnie wypadkiem motocyklowym. Ja wróciłam samolotem, motocykl na lawecie. Podobno nie ma tego złego…

Podróżowałam. Odwiedziłam Czechy, Austrię, Węgry, Serbię, Kosowo, Macedonię, Grecję, Włochy i Kubę i Meksyk, z czego w 5 z tych krajów byłam po raz pierwszy.
Dzieliłam się z Wami moimi podróżami. W ubiegłym roku mniej na blogu, a więcej na festiwalach i targach (Warsow Motocycle Show, Wrocławskie Targi Motocyklowe), a także w wywiadach (Radio RAM, Radio ECHO), moje teksty mogliście czytać także w magazynie MOTOCYKL, Ściagacz.pl, Wrocławianin, a także w Tygodniku Ostrołęckim. Obiecuję w tym roku pisać znacznie więcej. 🙂


W 2018 roku przemieniłam pasję w zawód, co nie znaczy, że nie będzie to już moją pasją. Zaczęłam organizować wyprawy. Postawiłam sobie za cel pokazanie Kuby taką, jaka jest naprawdę, bez żadnej turystycznej maski. Kubańska biurokracja nie sprzyjała moim planom, ale na szczęście wszystko się udało i nie ustaję w pokazywaniu Wam tego przepięknego zakątka. 

Pod koniec roku poleciałam do Meksyku. Od początku czułam, że wydarzy się tu coś szczególnego. Nie wiedziałam, tylko co. Meksyk zaskakuje mnie każdego dnia. Daje mi prezenty od losu, na które nie wiem, czy zasłużyłam i aż boję się na głos mówić o moim szczęściu. 
Za chwilę odbieram mój nowy motocykl, odbywam kurs jazdy w Off Road i wyruszam w podróż. Czuję, że będzie to najdłuższa i wyjątkowa podróż mojego życia… 🙂

Życzę Wam, żeby 2019 rok był dla Was czasem spełnienia w każdej dziedzinie życia. Abyście znaleźli czas na realizację siebie, głębokie przemyślenia, odwagę do zmian, chęci do działania, wieczny optymizm i radość do dzielenia się z drugim człowiekiem.

A sobie życzę, by moja podróż, która właśnie się zaczęła, trwała wiecznie.

 Ten rok zmienia numery w moim dowodzie z 2 na 3. Tak, niebawem stuknie mi magiczna 30!  Nie zaczęłam nagle myśleć o wszystkim tym, co chciałabym zrobić przed 30. Dla mnie nie zmienia nic, choć…. może ta 30 zmienia wszystko… 🙂

Plany noworoczne na 2019!

  • Wydać książkę! – jeśli chcesz dorzucić się do jej wydania, serdecznie zapraszam 
  • Przejechać na motocyklu z Meksyku do Panamy
  • zorganizować wyprawy do Meksyku oraz Peru
  • nauczyć się pływać
  • zabrać mamę do Fatimy
  • przejść Camino de Santiago Portuges
  • nauczyć się jeździć w Off Road
  • poznać minimum 5 meksykańskich tańców
  • napisać książkę o Kubie
  • przestać się bać 
  • znów pisać bloga
  • odbyć wolontariat
  • wytrwać w postanowieniach
  • każdego dnia nadchodzącego roku być szczęśliwą przynajmniej tak bardzo, jak dzisiaj

A jak Wasze postanowienia Noworoczne? Podzielcie się swoimi planami.

Comments

  • To byl rok wielkich zmian z mala corka u boku, z niespodzianka w postaci kolejnej ciazy, a wreszcie z decyzja, zeby zrezygnowac z etatu i poswiecic sie wylacznie wlasnej dzialalnosci. W zwiazku z tym mam wrazenie, ze czas pedzi jak szalony, z niczym sie nie wyrabiam i nad niczym nie panuje. Plan na 2019 brzmi: przetrwac. I tez marze o tym, zeby wprowadzic odrobine przewidywalnosci i rutyny. W czym ma pomoc usystematyzowanie pracy z komputerem i uzywania internetu.

    20 lutego 2019 at 19:11

Post a Comment

Informacje odnośnie przetwarzania danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności. Ta strona korzysta z plików cookies (ciasteczka), w celu zapewnienia jak najlepszego jej funkcjonowania, na zasadach wskazanych w regulaminie. Czy wyrażasz na to zgodę?

You don't have permission to register