Rodzinna podróż do Meksyku na Día de los Muertos. Piramidy, Xochimilco, miejsca z filmu Coco, piñata i plaże Puerto Vallarta. Święto Zmarłych w Meksyku dla rodzin z dziećmi.
9400PLN
Jesienna wyprawa do Korei Południowej to intensywna podróż przez nowoczesny Seul, historyczne miasta, górskie parki narodowe i wulkaniczną wyspę Jeju. W programie m.in. zabytki UNESCO, trekkingi w Seoraksan i na Hallasan, tradycyjne wioski, koreańska kuchnia oraz nocleg w jjimjilbang. To idealny moment, by zobaczyć Koreę w najpiękniejszych barwach jesieni i poznać jej kulturę, historię i…
10800PLN
Przeżyj z nami 10 dni rowerowej wyprawy legendarnym szlakiem Camino del Norte, prowadzącym wzdłuż północnego wybrzeża Hiszpanii z Santander do Santiago de Compostela.
5600PLN
Przeżyj z nami 11 dni transformującej podróży przez Meksyk – pełnej duchowości, przygody i siostrzeństwa. Ceremonie szamańskie, sound healing, kakao i temazcal ‍♀️ Joga, oddech, medytacja i kobiece kręgi Plaże, cenoty, piramidy Majów, laguny i snorkling Bacalar, Tulum, Holbox, Rio Lagartos – podróż przez najpiękniejsze zakątki Jukatanu
11760PLN
Zapraszamy do magicznej Kostaryki - kraju, który zachwyca swoją niezwykłą różnorodnością przyrody, bogactwem kulturowym i przyjaznymi ludźmi. Ta mała oaza spokoju w sercu Ameryki Środkowej to idealne miejsce Ciebie jeśli kochasz przygody, piękne plaże, egzotyczną faunę i florę, oraz oczekujesz chwili relaksu w otoczeniu tropikalnej przyrody.
10500PLN
TOP
Image Alt

Martynika- La Marin, pierwszy raz na łodzi

Martynika- La Marin, pierwszy raz na łodzi

Zaczęliśmy nerwowo myśleć jak wydostać się z wyspy. Dodaliśmy ogłoszenie w grupie: boat hich highting. Dostaliśmy odpowiedź: Płynę jutro, będę w biurze check out między 10.30 a 11.30 – Carl. Carl zostawił numer ale jego telefon nie odpowiadał. Czy uda nam się wypłynąć? Los rozstrzygnie
 A tymczasem popłynęliśmy na łódź.
Weszliśmy do pontonu, którym mieliśmy na nią przepłynąć. Płyniemy, płyniemy, mijamy steki łodzi, a tej Ricarda nie ma. Miałam czas na podziwianie mariny od strony wody. Wyglądała pięknie. Idealna cisza w której rozlegał się tylko dźwięk silnika i co jakiś cza nasze głosy. Bałam się. To dla mnie nowość. Nie boję się nowości ale wszystkiego co wiąże się z wodą. A co jeśli łódź się przewróci i wpadnę do Oceanu? A jak będzie przeciekać? Gdzie mam się umyć? A jak będę miała chorobę morską? Setki pytań na minutę które minęły po wejściu na łódź.
Łódź jest mała. Przez chwilę zastanawiałam się, jak ma pomieścić tyle osób. Okazało się jednak, że ma dwie kabiny. Wszystko w niej było mikroskopijnych rozmiarów: kabiny, łóżka, szafki i toaleta. Jak można tu żyć? A jednak można i  na dodatek być szczęśliwym.
Ricardo poczęstował nas kolacją ugotowaną przez siebie. Zjedliśmy na górnym pokładzie słuchając jego odpowiedzi na setki pytań które mieliśmy. Położyliśmy się spać. Wcisnęliśmy się do naszej małej kajuty, która była tylko łóżkiem oddzielonym zasłoną od pozostałej części łodzi. Trochę kołysało, ale można się przyzwyczaić. – jak w kołysce- myślałam sobie dla uspokojenia nerwów.  Zasnęłam bez problemu.
 
Zew Oceanu, czyli samotnie przez Atlantyk.
 

Post a Comment

Informacje odnośnie przetwarzania danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności. Ta strona korzysta z plików cookies (ciasteczka), w celu zapewnienia jak najlepszego jej funkcjonowania, na zasadach wskazanych w regulaminie. Czy wyrażasz na to zgodę?

You don't have permission to register