Lwów- spacer po Starym Mieście

Poszliśmy na Rynek. Duży zadbany rynek z niezniszczonym ratuszem, wokoło piękne kamieniczki. Na placu tłumy. Oni też mają święto pierwszomajowe. Scena z występami dzieci, stragany na których można kupić jajka wielkanocne bakalie w miodzie, jabłka w karmelu i mnóstwo innych pyszności. Czysto, przyjemnie- tylko zimno.
bakalie w miodzie
 
 
Spacerowaliśmy tak bez pośpiechy. Oglądaliśmy kupców  dobijających interesu na targu książek, trzymaliśmy za nos jakiegoś sławnego jegomościa na pomniku stojącego przy katedrze, podziwialiśmy budynek Opery z całym jej rozmachem i przepychem. Pod Operą kolejny Jarmark Wielkanocny, wszędzie jajka: na straganach, na podestach, na drzewach….
 
targ książek
czarna kamienica
 
Poszliśmy na kawę.
Po kawie i ciastku nadszedł czas na misję Pawła: najwyższy czas wyciągnąć kartę koleżanki i dzwonić do jej znajomych. Pierwszy telefon  i po 10 minutach poznajemy Witalika. To przewodnik po Lwowie. Marzy o tym, żeby rowerem pojechać do Rzymu. Witalik  pokazuje  nam mniej komercyjne rzeczy. Wdrapujemy się na Wysoki Zamek i podziwiamy wieczorny widok na miasto przysłuchując się wspólnym śpiewom polskiej i ukraińskiej młodzieży, wędrujemy pięknymi uliczkami i idziemy na piwo do Kumpla- małej knajpki z browarem. Piwo pyszne. W Kumplu polskie menu i polska obsługa. Jak w domu.
 
foto by Paweł Z Witalikiem
foto by Paweł Cała ekipa na Wysokim Zamku
foto by Paweł My znów z mapą
 
Wędrując tak ulicami Lwowa przypomniał mi się kawał:
Dziennikarz robi badania nad łapówkarstwem u celników.
Jedzie na Niemiecką granicę i pyta celnika:
-ile lat musisz barć łapówki, żeby kupić sobie BMW.
Celnik myśli, liczy – 7 lat- odpowiada po chwili.
Dziennikarz jedzie na granicę z Czechami
– lle lat musisz barć łapówki, żeby kupić sobie BMW. Pyta celnika.
Celnik myśli, liczy – 5 lat- odpowiada po chwili
Dziennikarz jedzie na granicę z Ukrainą
– lle lat musisz barć łapówki, żeby kupić sobie BMW? Pyta celnika.
Celnik myśli, liczy – 6 lat- odpowiada po chwili.
Co? tak długo? Pyta zdziwiony dziennikarz
– No wiesz, BMW to duża firma- odpowiada celnik.
 
My łapówek nie dawaliśmy…
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *