Barcelona – pierwsze promienie wiosennego słońca

Wciąż czasami nie mogę uwierzyć, że mieszkam w Hiszpanii. Jak dziś pamiętam mój pierwszy przyjazd tutaj. Pamiętam strach, że nie będę chciała wracać do Polski. Nie chciałam!
Ten czas minął jak chwila, a ja już tu mieszkam i wracam do mojego pierwszego hiszpańskiego miasta, pierwszych hiszpańskich wspomnień  i słońca.
Tylko tym razem nie lecę z Polski i trochę tego żałowałam, bo bilet z Madrytu do Barcelony kosztuje nawet więcej niż z Polski.( Pociąg, który jedzie 2,5 godziny 100 euro, autobus 9-cio godzinny 60 euro) Z pomocą przyszedł blablacar. 6 godzin w samochodzie i jesteśmy na miejscu.
Ostatni tydzień przyniósł samą brzydką pogodę i nie spodziewałam się zmiany. Jednak tym razem zostaliśmy miło zaskoczeni. Dojechaliśmy do Barcelony ok. 14. Wsiedliśmy z samochodu i od razu zostaliśmy przywitani przez prażące słońce. Wcale nie przesadzam. A ja nie przygotowana na taką  pogodę – bez letnich ubrań, bez bikini.
Szybki prysznic w hotelu i poszliśmy  na spacer, pierwszy podczas tego wyjazdu, ale jeden z wielu. Odżywały wspomnienia, przecież tu już byliśmy! I tu też! Wszystko wydawało się takie znajome. Wszędzie zielone uliczki obsadzone palmami i kwiatami… wszędzie ludzie uprawiający sport.
Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy na plażę. Szkoda było zmarnować takie piękne popołudnie. Najładniejsze, jakie widziałam w tym roku. Bez tłumów na plaży spokojnie znaleźliśmy dogodne miejsce na chwilę odpoczynku i opalania. Niewielu było odważnych, którzy weszli do lodowatej wody. Ja też nie!
 
Gdy słońca już dość (słońca nigdy za wiele), poszliśmy w kierunku Plaza de Espania. Tak nam się wydawało, że był blisko morza. Wydawało, bo nasz spacer zajął 45 minut. Tam już tłumy czekały na pokaz fontann przed Montjuic. Oczekiwałam czegoś wow, czegoś niesamowitego. A tam tylko woda, żadnych świateł. No bo jak zrobić pokaz ze światłami, jak wciąż jasno.
 
 
 
 Salsa w Barcelonie
 
Dużo słyszałam o salsie w Barcelonie, ale to co tu zastałam, przeszło moje pojęcie. O ile w Madrycie jest kilka klubów gdzie można tańczyć salsę, o tyle w Barcelonie jest ich po prostu mnóstwo. Kluby z liniówką, kubaną, kizombą… Znajdzie się coś dla każdego. My wybraliśmy Esenci,  jeden z bardziej znanych klubów z mieszaną muzyką… Jak było? Właśnie tak!
 
Jeśli szukasz salsy w Barcelonie, poniżej lista najbardziej znanych klubów:
 
Mojito club
La Antilla
Agua de Luna
Cafe la Habana
Salsa bikini

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *